Serwis internetowy www.startup.pfr.pl stosuje pliki cookies. Aby dowiedzieć się więcej, zapoznaj się z Polityką Prywatności.

Metaverse – co to jest i czy to przyszłość Internetu?

Metaverse to ostatnie modne hasło w technologicznym światku. Największym jego orędownikiem jest najprawdopodobniej Mark Zuckerberg, który w czerwcu tego roku oznajmił, że chciałby, żeby Facebook stał się produktem metaverse’owym. Ale co to znaczy i czym jest metaverse?

Pojęcie metaverse po raz pierwszy pojawiło się w powieści science fiction – to forma wirtualnej rzeczywistości przedstawionej w cyberpunkowej książce „Zamieć” Neala Stephensona – „drugi świat” w którym ludzie, za pomocą avatarów, prowadzą swoje życie, biorą udział w imprezach, koncertach, grają w gry, oglądają filmy – prowadzą życie. Ta idea przenikała do kultury popularnej choćby w takich książkach i filmach jak „Ready Player One”, gdzie główny bohater - gracz w wirtualnej rzeczywistości – może przełączać się między dowolnymi dostępnymi grami. Globalna wirtualna rzeczywistość, jako jakiegoś rodzaju następca Internetu, pojawiała się w literaturze i pomysłach futurologów już od jakiegoś czasu. Jednak tam pozostawała.

 

W 2020 roku termin metaverse pojawił się jako opis zjawisk, które po części już istnieją – opisując środowisko gier komputerowych, takich jak Fortnite, Roblox czy Minecraft. Te hitowe gry z jednej strony przyciągają masę użytkowników grających online, ale też takich, którzy traktują je jako zabawki czy miejsca spotkań ze znajomymi – budując nowe domy, biorąc udział w koncertach czy imprezach (w Fortnite miały miejsce na przykład koncerty rapera Travisa Scotta, czy Ariany Grande). Gry te posiadają też własne, wirtualne ekonomie, gdzie dostępna w grze waluta może być wydawana na dostępne tam produkty i usługi. Jednak, żeby stworzyć „prawdziwy” metaverse brakuje im przenikania między sobą. Metaverse opisywany jest jako współdzielona, wirtualną przestrzeń, która zapewnia dostęp do różnego rodzaju rozrywek i projektów – w tym możliwość pracy. Gdyby połączyć te trzy gry (łącznie z możliwością przenoszenia awatarów i stworzonych w każdej z gier projektów do innych) z możliwością budowania własnych wydarzeń i rozwiązaniami pozwalającymi na ciągłą pracę w tej rzeczywistości (łącznie z np. telekonferencjami czy edytorami tekstu), oraz szeregiem wbudowanych aplikacji – mamy przed nami metaverse.

Fortnite to jeden z przykładów tego, jak może wyglądać proto-metaverse (fot. mat. prasowe)

Kto zbuduje metaverse?

Do pracy nad połączoną wirtualną rzeczywistością przyznał się Mark Zuckerberg – który w wywiadzie dla portalu the Verge wypowiedział się, że chciałby, żeby nowe produkty Facebooka łączyły wirtualną rzeczywistość (jednym z produktów firmy jest najpopularniejszy hełm VR – Oculus), przestrzeń pracy i rozrywki. – W czasie pandemii widziałem, jak bardzo różni się spotkanie służbowe przeprowadzone za pomocą komunikatora, od takiego samego spotkania przeprowadzanego w wirtualnej przestrzeni. Wirtualna rzeczywistość daje dużo większe poczucie obecności – mówi Zuckerberg. Jako przykład poprawy jakości pracy przez wirtualną rzeczywistość podaje także możliwość utworzenia sobie dowolnego wirtualnego biura – z dowolną liczbą ekranów i zadań umiejscowionych w dowolnym miejscu i w pełni przenośnych.

Facebook, w momencie w którym problemy z bezpieczeństwem i stabilnością jego produktów są na celowniku m.in. amerykańskiego kongresu, może nie być najlepszym dostawcą „przyszłego internetu”. Kto jeszcze myśli nad takimi rozwiązaniami?

Wśród tworzących metaverse wskazuje się gamingowych gigantów – Epic (który poza Fortnite posiada także platformę gamingową Epic Store, czy drugi najpopularniejszy silnik do tworzenia gier – Unreal Engine, który używany jest także w produkcji filmowej czy transmisjach TV), Microsoft (posiadacz, poza oczywiście Windows i Office konsoli do gier X-box, Minecrafta, wirtualnych okularów Hololens, czy potężnej infrastruktury serwerowej). Wskazuje się także na m.in. Google, Amazon, czy, w branży gier, na Valve i Unity. Początek projektu swojego „narodowego metaverse” ogłosiła Korea Południowa. Jednak prace nad „nowym, wirtualnym internetem” wymagać będą na pewno współpracy na poziomie wielu korporacji – a także będą polem, gdzie pojawić się mogą zupełnie świeże, start-upowe rozwiązania.

Wyzwania przed twórcami

Tematem metaverse żyją fundusze VC w Dolinie Krzemowej – zwłaszcza te inwestujące w projekty gamingowe i deep-tech. Coraz więcej start-upów opisuje się jako „metaverse ready”, jednak największym obecnie blokerem dla tego typu rozwiązań jest technologia – rozumiana nie tylko jako adopcja hardware do wirtualnej rzeczywistości – bo część planów dotyczących meta-świata pomija ten aspekt, ale przede wszystkim mocy obliczeniowej, która będzie potrzebna, żeby tworzyć światy pozwalające na równoczesne przebywanie dziesiątek tysięcy osób – i ich wirtualnych awatarów, uczestniczenie w różnego typu aktywnościach i rozrywce, a także wymianę zasobów między różnymi platformami i programami – używając jednej waluty, streamingu między różnymi aplikacjami, czy jednej wirtualnej tożsamości. Brzmi jak science fiction? W końcu pomysł metaverse stamtąd się wywodzi, a kiedyś internet i telefony komórkowe też były na podobnym etapie.

Inne aktualności

IT też jest kobietą. Raport „Strong Women in IT” przygląda się branży z żeńskiej perspektywy

Infoshare: Co przyniesie przyszłość? Trzy wnioski z widowni