Serwis internetowy www.startup.pfr.pl stosuje pliki cookies. Aby dowiedzieć się więcej, zapoznaj się z Polityką Prywatności.

Upadek Silicon Valley Bank – jak może wpłynąć na polskie start-upy?

W weekend przez media przetoczyła się informacja o bankructwie SVB, „banku Doliny Krzemowej”, w którym konta miało wiele z wiodących start-upów i VC. Czy jego bankructwo może dotknąć polskich start-upów?

Silicon Valley Bank został 10 marca zamknięty przez instytucje nadzoru finansowego stanu Kalifornia i oddany go w nadzór Federalnej Agencji Ubezpieczeń Depozytów (FDIC). SVB był 16 pod względem wielkości bankiem w USA, jednak, ze względu na powiązania z kalifornijską Doliną Krzemową, środki w nim przechowywało nieproporcjonalnie wiele firm technologicznych i związanych z ekosystemem start-upów. Wśród największych firm, które utrzymywały duże środki w banku były m.in. Roku, Roblox czy Vimeo.

Bardzo szybko decyzję o działaniu podjęły Departament Skarbu, Bank Centralny i FDIC – które pozwoliłu na „odmrożenie” aktywów klientów banku, gwarantując dostęp do wszystkich depozytów, poza standardowym federalnym limitem ubezpieczenia w wysokości 250 tys. dolarów. Rezerwa Federalna ogłosiła również nowy instrument pożyczkowy, wspierany przez Departament Skarbu USA, z którego mogą korzystać inne banki. FED zamierza umożliwić pożyczanie środków przez banki w sytuacjach kryzysowych pod zastaw obligacji po cenie nominalnej. Rozszerzona gwarancja depozytów ma na celu zapobieganie rozprzestrzeniania się paniki wśród deponentów.

Czy to zdarzenie przełoży się na polskie start-upy?

Według PFR Ventures, bezpośredniego przełożenia upadku banku na polski rynek nie będzie - Liczba firm, które na rachunkach SVB przechowywała środki powyżej limitu kwot gwarantowanych jest bardzo mała. To przełożenie ma przede wszystkim wymiar wizerunkowy związany z postrzeganiem stabilności start-upów, np. jako pracodawców - mówi Aleksander Mokrzycki, wiceprezes zarządu PFR Ventures. Jak dodaje, w Polsce z bankiem współpracowały pojedyncze firmy.

Mogą jednak zaistnieć pośrednie efekty problemów SVB. Bank nie tylko prowadził rachunki dla start-upów, ale również oferował tzw. finansowanie venture debt. To oznacza, że był też ważnym elementem rynku finansowania start-upów. W sytuacji, w której fundusze Venture Capital uważniej przyglądają się inwestycjom, a o dostęp do bankowych zasobów będzie trudniej, młode innowacyjne firmy mogą przychylniejszym okiem patrzeć na alternatywne metody finansowania – np. w modelu RBF (revenue based financing), które oferuje np. polsko-brytyjski Uncapped.

- To wydarzenie to przede wszystkim ważny moment dla regulatorów, którzy muszą przyjrzeć się przyczynom upadku SVB i ewentualnie wdrożyć rozwiązania lepiej zabezpieczające klientów - mówi Mokrzycki.

Dlaczego upadł SVB?

Jeszcze w czwartek, zanim kurs akcji spadł aż o ponad 60 proc. jednego dnia, bank był wyceniany na 15 mld dolarów. W chwili swojego upadku posiadał ponad 200 miliardów dolarów aktywów.

  • 120 miliardów dolarów to investment securities – głównie MBS (związane z rynkiem nieruchomościowym) oraz obligacje skarbowe USA (USTs)
  • 74 mld dolarów to kredyty/pożyczki.


- Depozyty SVB rosły bardzo dynamicznie przez ostatnie kilka lat z racji dużej ilości kapitału na rynku VC (2022: USD 173 mld, 2021: USD 189 mld, 2020: USD 102 mld, 2019: USD 62 mld). Jednocześnie SVB nie był w stanie zagospodarować zebranego kapitału na rynku kredytowym/pożyczkowym, dlatego, szukając dodatkowego zwrotu. lokował środki w obligacje, , w tym obligacje długoterminowe, które są najbardziej wrażliwe na zmiany stóp procentowych - wyjaśnia Jan Niedbalski, Investment Associate w PFR Ventures.

Przy spadającej rentowności w latach poprzednich wycena obligacji rosła. Niestety, decyzje FED-u o bezprecedensowym tempie podwyżek stóp spowodowały, że rentowność obligacji od połowy 2021 zaczęła gwałtownie rosnąć. Odwrotna korelacja pomiędzy rentownością a wyceną obligacji oznaczała, że wartość investment securities SVB stanowiących ponad 56% całości aktywów SVB zaczęła istotnie spadać. 2022 r. okazał się najgorszym dla rynku obligacji w całej historii.

W celu poprawy płynności bank dokonał sprzedaży instrumentów o wartości ponad 21 mld dolarów - odnotowując stratę 1,8 mld dolarów. Dodatkowo bank próbował zdobyć finansowanie poprzez emisję akcji, która jednak została porzucona wskutek braku zainteresowania ze strony inwestorów. Powyższe wiadomości spowodowały, że depozytariusze zaczęli gwałtowanie wycofywać środki z SVB – w czwartek próbowano wycofać 42 mld dolarów, a ceny akcji runęły w dół.

- Przykład SVB pokazuje, że działania banków centralnych mają bardzo istotne znaczenie dla stabilności nie tylko cen, ale również systemu finansowego jako całości. Skoncentrowanie się FED-u jedynie na inflacji i patrzenie przez lusterko wsteczne na stopę bezrobocia jako najważniejszego wskaźnika kondycji gospodarki jest moim zdaniem błędem. Lata sztucznie niskich stóp procentowych spowodowały, że instytucje finansowe kształtowały swoje portfele tak, aby w otoczeniu niskich stóp dobrze funkcjonować, zapominając o ryzyku po leżącym drugiej stronie. Podobnym przykładem mogą być niedawne problemy funduszy emerytalnych w UK - mówi Jan Niedbalski.

Radosław Kuchar, Investment Associate w PFR Ventures zwraca uwagę na naganną politykę zarządzania ryzykiem w banku oraz uprawianie "moral hazard”- SVB miał gigantyczny portfel inwestycyjny jako % całkowitych aktywów na poziomie wspomnianych wyżej ponad 56% (przeciętny bank amerykański: 24%), a 78% stanowiły papiery wartościowe zabezpieczone hipoteką (MBS). Jednocześnie bank nie stosował podstawowych praktyk zabezpieczania ryzyka stopy procentowej, co znakomicie zwiększało zyski banku, natomiast jego inwestorów i deponentów narażało na wymierne ryzyko. Przy tak ogromnych kwotach, jakimi operował SVB, przy portfelu obligacji o wartości 120 miliardów dolarów o 5-letnim terminie zapadalności, zmiana stopy procentowej o 1% oznacza około 7 miliardów dolarów straty. Proceder ten był skutecznie ukrywany dzięki sztuczkom księgowym polegającym na księgowaniu obligacji w wartościach nominalnych zamiast rynkowych, co powodowało brak konieczności raportowania księgowej straty - mówi Radosław Kuchar. Jak dodaje, bailout banku przez federalne instytucje może być uznany za pewnego rodzaju promowanie powyższych, niezdrowych praktyk oraz może nie być najlepszym systemowo rozwiązaniem.

Inne aktualności

Rok 2023 w Polsce to spadki finansowania – a jak wyglądał w całej CEE? [RAPORT]

Startupowy bagaż podręczny - umiejętności foundera