Serwis internetowy www.startup.pfr.pl stosuje pliki cookies. Aby dowiedzieć się więcej, zapoznaj się z Polityką Prywatności.

Polskie AI kolejnym krajowym jednorożcem – co robi ElevenLabs?

ElevenLabs – powstała w 2022 roku spółka polskich founderów oficjalnie poinformowała o zakończeniu kolejnej rundy i osiągnięciu statusu „jednorożca”. Co robi ElevenLabs i w jaki sposób osiągnęła miliardową wycenę w dwa lata od powstania?

ElevenLabs to działający głównie USA, ale założony w Warszawie start-up, stworzony przez Matiego Staniszewskiego, wcześniej związanego z satelitarnym Palantir założonym przez Petera Thiela, oraz Piotra Dąbkowskiego, inżyniera nauczania maszynowego z Google. ElevenLabs.  Produkty start-upu  pozwalają nie tylko zmienić tekst pisany w mówiony, ale też zmienić go w inny głos – na przykład sprawić, że bot podczas np. naszej prezentacji slajdów firmowych opowie o wyświetlanej treści głosem gwiazd Hollywood – w dowolnym języku i z charakterystycznym akcentem czy barwą głosu.

Dziś spółka ogłosiła, że niecały rok od rozpoczęcia otwartych testów swojego rozwiązania, uzyskała trzecią rundę finansowania wysokości 80 milionów dolarów i osiągnęła status „jednorożca”. Oznacza to, że jej wartość wyceniana jest na miliard dolarów.

Trzeci polski unicorn powstał w czasach kryzysu

ElevenLabs to nieoficjalnie trzeci polski start-up wyceniany na ponad miliard dolarów. Chociaż wcześniejsze najwyżej oceniane polskie spółki technologiczne – DocPlanner i Booksy nigdy oficjalnie nie oznajmiły, że są na tyle wyceniane. Na status spółki na pewno z jednej strony wpłynęło działanie i rejestracja w USA, a z drugiej perspektywiczna branża – firmy tworzące rozwiązania z dziedziny sztucznej inteligencji dostają bardzo wysokie finansowanie (choćby francuski Mistral, który otrzymał w tym roku najwyższą rundę w Europie – prawie pół miliarda dolarów), ale dla polskiej spółki to potężny sukces – amerykańskie fundusze VC w tym roku przeżywają kryzys, a same rundy (pre-seedowa 2 mln dolarów, runda A w wysokości 19 mln dolarów i obecna 80 mln) nie są bardzo wysokie. To sama technologia spółki i jej klienci sprawiają, że jej wycena szybuje, a spółką zainteresowały się najważniejsze fundusze Doliny Krzemowej – Andreessen Horowitz i Sequoia Capital, które przewodziły rundzie.

Zespół ElevenLabs - spółka zaczęła dwa lata temu z jedynie 5 osobami na pokładzie (fot. ElevenLabs)

W spółkę zainwestowały nie tylko amerykańskie fundusze – od początku towarzyszy jej polsko-czeskie Credo Ventures i szereg aniołów biznesu (wśród 22 ujawnionych inwestorów są m.in. Bartek Pucek, bracia Karwatka – założyciele venture buildera Catch the Tornado i NGO Tech to the Rescue czy związany z Empik Group i CCC Bartek Sobczak). Jak mówi w rozmowie z Pulsem Biznesu Maciej Gnutek z Credo Ventures, firma imponuje mu m.in. tempem rozwoju nowych produktów i od początku globalnymi ambicjami.

Produkty ElevenLabs

Rzeczywiście – lista oferowanych przez start-up produktów imponuje. Start-up rozpoczął pracę od modułu zmieniającego tekst w mowę, ale błyskawicznie dołączyły do niego kolejne – pozwalające „stworzyć” dowolny głos, czy przekształcić głos na nagraniu w inny – a także automatycznie wytworzyć naturalne nagranie tego samego głosu w jednym z 29 dostępnych języków. Kolejne produkty nad którymi pracuje ElevenLabs to „bank głosów” gdzie można udostępnić odpłatnie nagranie swojej wypowiedzi do wykorzystania w AI, czy dubbing studio – do tworzenia filmów od razu w wielu językach. Planowana jest także aplikacja mobilna, która ma pozwolić na odsłuchiwanie w swoim języku dowolnego tekstu pisanego.

- Mamy jedną ambicję – zmienić sposób, w jaki tworzymy i odbieramy treści dzięki przełamywaniu barier językowych i komunikacyjnych. Budujemy kolejne technologie po to, żeby uczynić jak najwięcej treści dostępnymi w różnych językach - i głosach - umożliwiając wszystkim nawiązywanie kontaktu z informacją i opowieściami, które są istotne - mówi Mateusz Staniszewski. Lista klientów start-upu, na której znajdują się m.in. Washington Post, gigant rynku gier Paradox Interactive, Storytel i Audioteka, a jak informują sami twórcy start-upu, 41% spółek na amerykańskiej liście Fortune 500 mówi, że jego sukces i dalszy rozwój są możliwe, a środki pozwolą polskiemu start-upowi wciąż być o krok przed konkurencją – bo chce przeznaczyć je na dalszy rozwój technologii i zwiększenie zespołów badania i sprzedaży.

Inne aktualności

Rok 2023 w Polsce to spadki finansowania – a jak wyglądał w całej CEE? [RAPORT]

Startupowy bagaż podręczny - umiejętności foundera