Serwis internetowy www.startup.pfr.pl stosuje pliki cookies. Aby dowiedzieć się więcej, zapoznaj się z Polityką Prywatności.

Co robi Ensigo? Rozmowa ze zwycięzcami Szkoły Pionierów PFR

Ensigo, zwycięzcy piątej edycji programu Szkoła Pionierów PFR, chce tworzyć domowe testy płodności dla mężczyzn – ułatwiając diagnostykę niepłodności i wykonanie testu. Co dała jego twórcom Szkoła Pionierów i co planują po jej zakończeniu? Przeczytajcie naszą rozmowę.

Szkoła Pionierów PFR to program, w którym uczestnicy, z pomocą mentorów, uczestnicy tworzą swoje projekty, które przekształcają w działające start-upy. Piątę edycję programu, która zakończyła się na początku listopada, zwyciężył zespół Ensigo. Dziś rozmawiamy z Karolem Zakrzewskim, Sonią Demianiuk i Piotrem Blautem, twórcami Ensigo

Co robi Ensigo?

Karol Zakrzewski: Ensigo będzie oferować domowe testy płodności dla mężczyzn, oparte o badania biochemiczne i powiązany z nimi algorytm AI. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom pacjentów, chcemy dostarczać dyskretne, a jednocześnie profesjonalne rozwiązanie umożliwiające profilaktyczne badania nasienia w domu. Naszym celem jest przełamanie tabu, które dotyczy tematu niepłodności - poprzez rozwiązanie umożliwia domową diagnostykę.

Jaki jest Wasz model biznesowy – komu chcecie sprzedawać swój produkt?

Karol Zakrzewski: W zakładanym przez nas modelu biznesowym B2C chcemy poprzez e-commerce docierać bezpośrednio do naszych odbiorców, par, które starają się o dziecko. W późniejszym terminie możliwa będzie też dystrybucja do aptek, drogerii, centrów diagnostycznych.

Jak trafiliście do Szkoły Pionierów? Czy obserwujecie program już jakiś czas, czy zadziałał tu w jakimś stopniu przypadek?

Sonia Demianiuk: Podczas spotkania studenckiego koła naukowego Managerów Zdrowia WUM, któremu od tego roku przewodzę, zostałam zachęcona do wzięcia udziału przez jednego Alumna programu - Wiktora Możarowskiego. Od razu wyszukałam wydarzenie na Facebooku, aby być na bieżąco. Jak się później okazało, Karol też zna się z Wiktorem

Karol Zakrzewski: Do udziału w Szkole Pionierów namówił mnie Wiktor Możarowski (posłuchaj rozmowy z Wiktorem w Podcaście Pionierów), alumn III edycji. Początkowo chciałem się zgłosić do Szkoły Pionierów już w zeszłym roku, jednak z uwagi na zmianę pracy nie mogłem sobie na to pozwolić. Po dosyć długim czasie namysłu zgłosiłem się w tym roku, wziąłem urlop w pracy i rozpocząłem swoją przygodę, z pozytywnym rezultatem.

Piotr Blaut: O konkursie dowiedziałem się z maila, który przyszedł do instytutu w którym robiłem badania do swojej pracy magisterskiej. Do zamknięcia zgłoszeń zostało niewiele czasu, więc do samego zgłoszenia podszedłem dość spontanicznie.

Czym zajmowaliście się przy projekcie?

Sonia: Moją rolą była weryfikacja naszych założeń pod kątem medycznym, kontaktowanie się ze środowiskiem lekarskim i analiza obecnych procedur przeprowadzanych w klinikach, włącznie z badaniem nasienia w laboratorium. Odpowiadam również za aspekty wizualne naszego projektu takie jak logo, pitch deck czy one pager. Prawda jest jednak taka, że w start-upach dużo robi się jako zespół. Każdy ma swój większy lub mniejszy udział w tworzeniu każdego aspektu.

Karol: Podczas pracy nad projektem byłem odpowiedzialny za aspekty biznesowe i merytoryczne samego rozwiązania, research dotyczący problemu niepłodności, czy grupy docelowej oraz konkurencji. Byłem również odpowiedzialny za aspekty marketingowe i social media. Finalnie połączyłem wszystkie składowe w spójną całość, na podstawie którego stworzyłem zawartość i storytelling pitchecka, który później prezentowałem.

Piotr: Moją rolą w projekcie było określenie parametrów, które możemy badać oraz znalezienie optymalnych reakcji, technik pomiarowych i niezbędnych do ich przeprowadzenia narzędzi. Ponadto, zaprojektowałem i wydrukowałem nasze POC - kasetę do badań oraz próbny wkład testujący. Jestem odpowiedzialny za działanie tego testu na wielu różnych płaszczyznach. Waliduję test od poziomu molekularnego - reakcji chemicznych, poprzez testy z wykorzystaniem sztucznej inteligencji i kamery, kończąc na sposobie zamontowania kasety do telefonu.

Skąd wziął się Wasz pomysł? Czy zaczęliście od niego, czy przeszedł jakieś zmiany – jeśli tak, to jak dużo?

Sonia: Początkowo myśleliśmy z Piotrem nad innym projektem. Jednakże po rozmowie z Karolem, który dołączył do naszego zespołu i zaproponował swój koncept, postanowiliśmy razem go opracować. Zostaliśmy z tym pomysłem do samego końca.

Karol: Tak jak wspomniała Sonia, dołączyłem do teamu, którego pierwotnym założeniem były kwestie antybiotykooporności, jednak po dyskusjach zdecydowaliśmy się realizować projekt, z którym zgłosiłem się do Szkoły Pionierów.

Czego nauczyliście się w programie? Co było dla Was najważniejsze?

Sonia: Program pomógł przejść przez niemal wszystkie aspekty tworzenia start-upu, od początku do końca. Bardzo ważne było dla mnie zrozumienie tych mechanizmów od podstaw. Najważniejsze było jednak poznanie osób, z którymi współpraca sprawia mi dużą radość i satysfakcję z realizowanych zadań, co też się stało.

Karol: W programie dowiedziałem się, że można pracować inaczej. Aktualnie jestem przyzwyczajony do całkowicie innego mechanizmu pracy, który jest dużo bardziej oparty na modelu waterfall, niż na zwinnych metodykach. Było to dla mnie prawdziwym przełomem w aspekcie efektywności pracy. Drugą rzeczą jest przestrzeń do wymiany doświadczeń. Szkoła Pionierów umożliwia szybkie skonsultowanie naszych pomysłów z szerokim, różnorodnym gronem, które chętnie dzieli się feedbackiem.

Piotr: Wiele tematów poruszanych na Szkole Pionierów było dla mnie zupełnie nowych. Z perspektywy młodego naukowca najważniejsza jest dla mnie umiejętność walidacji pomysłów i ocena ich szansy na powodzenie.

Czy spodziewaliście się zwycięstwa?

Sonia: Szczerze mówiąc, do samego końca nie byłam pewna czy uda nam się wejść na podium. Generalnie miałam dobre przeczucia, ale podczas ogłaszania zwycięskich zespołów było dużo emocji i z każdą kolejną nagrodą zadawałam sobie pytanie, czy uda nam się, czy jednak komuś innemu przypadnie zwycięstwo.

Karol: Trudne pytanie, bo jak każdy autor projektu wierzę w niego prawie bezgranicznie i chciałem, żebyśmy osiągnęli sukces. Będąc jednak realistą, bardziej spodziewałem się, że znajdziemy się w top 5 projektów niż, że wygramy program. Mieliśmy silną konkurencję, ze zróżnicowanymi pomysłami oraz doświadczeniem.

Co planujecie obecnie – po zwycięstwie w programie?

Sonia: Planujemy rozwijać projekt dalej. Wyznaczyć cele na najbliższy czas i skrupulatnie je realizować, żeby móc stworzyć MVP i przejść do testów. Na pewno będziemy potrzebowali większego nakładu finansowego.

Karol: Tak, naszym celem jest stworzenie MVP, które zwaliduje założenia, które aktualnie mamy. Z uwagi na skomplikowanie projektu, czekają nas wyzwania w każdym jego aspekcie, zarówno technologicznym, biznesowym jak i medycznym czy chociażby IT. Ensigo to prawdziwie interdyscyplinarne rozwiązanie, które będzie wymagać znacznych inwestycji, by móc się rozwijać i finalnie dostarczyć rozwiązanie będące odpowiedzią na jeden z aspektów problemu niepłodności.

Inne aktualności

Chcesz robić kosmiczny start-up? Startuje inkubator ESA BIC

Chcesz spełnić postanowienia noworoczne? Sprawdź jakie programy akceleracyjne czekają na uczestników!